Wielu początkujących przedsiębiorców, niedoświadczonych influencerów, internetowych zaczepiaczy z zamiłowania dręczy kwestia projektowania grafik komputerowych. Co zrobią, to źle wyjdzie. Co wtedy? Jak ogarnąć grafiki w Internecie? O tym dzisiaj!

Od czego zacząć?

Po pierwsze zastanów się (przypomnij sobie), po co tak właściwie jest Ci potrzebna ta grafika? Może nie jest potrzebna? Trafiłem? Dziękuję. Do zobaczenia wkrótce!

Jeśli jednak jest, to pomyśl, co powinieneś przekazać. To podstawa Twojego działania – myślenie. Niektórzy twierdzą, że tworzenie grafik komputerowych to tylko układanie obrazków i tekstu we właściwym miejscu. To dlatego nigdy im to nie wychodzi.

Nie zakładaj z góry, że musisz ‚oczami wyobraźni’ zobaczyć gotową grafikę. To tak nie działa. Jeśli jakiś artysta mówi Ci, że w ten sposób objawiają mu się jego dzieła, to mu nie wierz. Nie posiada trzeciego oka.

Mam pomysł!

Świetnie! Przejdźmy do realizacji. Z jakich programów powinieneś skorzystać, żeby zrobić to dobrze? Jakie rozmiary powinien mieć Twój obszar roboczy? Już pokazuję i objaśniam. Jakie programy warto obczaić?

Canva

To znają wszyscy. Program bajecznie prosty w obsłudze, który za pomocą wbudowanych „gotowców” może sugerować twórcy pewne rozwiązania. W wersji płatnej jeszcze lepszy. Kliknijcie w jego nazwę i spróbujcie. Nie ma lepszej metody!

Adobe Photoshop i inne od Adobe

Zdecydowany lider rynku dla profesjonalistów. Sam osobiście pracuję na wielu aplikacjach Adobe i bardzo sobie chwalę. Trochę to wszystko kosztuje, trzeba przyznać, ale naprawdę warto. Nic nie da Wam takiego wachlarza możliwości. Photoshop to oczywiście standard, a jednocześnie produkt znany chyba wszystkim, nawet tym, którzy ‚nie umieją w komputer’.

Liczyliście na więcej?

Więcej nie będzie. Kiedy rozpoczynałem swoje graficzne ścieżki, wypróbowałem chyba wszystkie narzędzia dostępne na rynku. Muszę Wam to powiedzieć wprost. Inne nie dają rady tak dobrze jak te dwa programiki. Pierwszy w darmowej odmianie daje naprawdę dużo ciekawych opcji, w wersji premium wymiata, a drugi, za który trzeba słono zapłacić, odwdzięcza się możliwościami, które posiadł przez te wszystkie lata na rynku. Nie żałuję żadnej złotówki wydanej na pakiet.

Jak projektować?

Tego Wam nie powiem, bo tak właściwie sztuka to pewnego rodzaju freestyle – wszystkie chwyty dozwolone (o ile moralne i nie wyrządzają nikomu krzywdy – zawsze broniłem tego stanowiska). Mogę Wam za to powiedzieć czego nie robić kiedy już korzystacie z programów, kiedy nie jesteście zawodowcami w dziedzinie.

Nie zarzucać widza treścią!

Już niejednokrotnie realizowałem zlecenie graficzne lub fotograficzne, w której zleceniodawca chciał umieścić na grafice/zdjęciu wszystko. Najlepiej gdyby znalazł się tam opis firmy na 1200 słów, logo, zdjęcie prezesa, jego dzieci, teściowej, kościoła, do którego uczęszcza w niedzielę, zdjęcie miasta, z którego pochodzi i jeszcze cennik wszystkich usług. Pamiętajcie, że grafika musi być przede wszystkim czytelna! Nie ma nic gorszego niż zarzucanie grafiki ogromem treści. Opanujcie się! …spokojnie jak na wojnie.

Nie udawać, bo nawet na grafice to widać!

Jeśli Twoja firma zajmuje się sprzedażą gwoździ, to mówię Ci człowieku – nie dawaj na grafikę złotej czcionki kursywą i nie używaj cały czas słowa ‚premium’. To naprawdę pogarsza sprawę. Nie ma co udawać. Jeśli sprzedajesz gwoździe, to pokaż że jesteś dobry, solidny, konkretny, a jeśli sprzedajesz garnitury – to elegancki, może luksusowy. Po prostu nie przeceniaj swojego biznesu. Ja na przykład piszę tutaj po prostu – dlatego blog jest taki prosty w wyglądzie. Nie ma tu wygibasów.

Nie rób chały!

I nie chodzi tutaj o bułkę szabasową – takich sobie piecz, ile chcesz, albo kupuj jak piec nie umiesz, albo się naucz – jest tyle możliwości. Po prostu nie możesz sobie robić byle jakich grafik, bo co ja sobie wtedy pomyślę jak odwiedzę Twój fanpage? Byle jaka firma i tyle, idę dalej.

A co by dopiero było jakbyś byle jakie robił innym. U siebie rób jak u siebie, a u obcego… jeszcze lepiej, żeby wiedział żeś specjalista, a nie jakiś byle kto od byle jakich grafik!

Pomyśl… o emocjach

Warto czasami usiąść wygodnie przed monitorem, napić się herbaty (koniecznie przez samo ‚h’) iii… popatrzeć sobie na swoją grafikę.

Zastanów się, czy wszystko jest tak jak chciałeś? Czy to dobrze wygląda? Czy jakby to była Twoja własna fabryka gwoździ, to chciałbyś taką grafikę?

Ot, odkryłeś czynnik pobudzający wzrost i zwiększający jakość w zawodach artystycznych – samokrytykę. Polecam Ci w sekrecie. Nic nie jest tak skuteczne.

„No dobra typie, ile bedziesz pisał o tych głupotach, dawej mie sposób na grafiki!”

Jak projektować grafiki do postów na Facebooku? Sprawa jest prosta. Musisz jednak zrozumieć najpierw jak działa algorytm Facebooka. Hehe… no właśnie. Jak on działa nie wie nikt, wszyscy natomiast snują domysły. Z obserwacji prowadzonych latami przez ludzkość wynika, że algorytm Facebooka obserwuje w dużej mierze pierwsze minuty po opublikowaniu posta. Jeśli post szybko nabiera dużo nowych reakcji i jest udostępniany, i komentowany, fejsbukowy robocik biegający w serwerze jest zadowolony, cieszy się (to jeszcze nie potwierdzone) i pcha nasz post na szczyty. Jeśli natomiast zauważa, że to co opublikowaliśmy to jakiś badziew (chociaż nam się często wydaje, że to złoto – ale jak wiadomo – nie wszystko złoto co się świeci), to zakopuje nasz post, nie tyle w mule, co w… albo Ci nie powiem. Niech on jeszcze przypadkiem zawiera coś złego, co wykryje algorytm – np. nagość, to trafi do księgi postów zakazanych na amen i już stamtąd się nie wydostanie. Proste? No jasne, że nie! 😉

To jak robić te grafiki?

Trzeba dobrać wymiary, które nie są takie jakie Facebook podaje. Śmieszne nie? Też mam ubaw zawsze jak o tym myślę. Idiotyczna sytuacja. Otóż, standardowy post na Facebooku powinien mieć wymiary 1200 x 900 px, wtedy jest idealny na wpis. Może być on również pionowy, wtedy polecam 1800 x 1350 px. To cała tajemnica.

Jak robię to ja? Oczywiście, że inaczej! 😀

Używam zawsze podwojonych rozmiarów. Sprawia to, że jakość jest naprawdę lepsza. Jeśli doczytałeś ten artykuł do tego momentu, to możesz traktować tę informację jako nagrodę, która pomoże Ci osiągnąć sukces. 😉

BONUS

Czy wiecie o tym, że Facebook kompresuje grafiki? Spytacie mnie: „Michał, jak to możliwe?”, a ja Wam odpowiem: „Możliwe! Jak najbardziej, jeszcze jak!”. Dlaczego? Chodzi tutaj po prostu o przestrzeń magazynową. Wyobraźcie sobie, że ponad miliard ludzi wgrywa na Wasz komputer codziennie setki zdjęć z głupimi minami, używa Waszego notatnika jako czatu i od czasu do czasu pisze jakieś głupoty w Waszym edytorze tekstu, a do kalendarza dodaje czyjeś urodziny, które zupełnie Was nie interesują. Tak właśnie musi czuć się Facebook! Aby zaoszczędzić na przestrzeni (całkowicie to rozumiem, bo czasami sam przesyłam wiele grafik po ponad 20 MB) Facebook w sposób stratny (co ważne!) kompresuje pliki. To dlatego zdjęcia pobierane z Facebooka mają rozmiar zawsze mniejszy niż 1 MB.

Czy wpływa to na jakość wysyłanych zdjęć? Tak.

Odpowiedź na pytanie: jak temu zapobiegać oraz informacje o rozmiarach wszystkich innych grafik niezbędnych na Facebooku znajdziesz poniżej.

Aby zobaczyć tekst wykup tanią subskrypcję mojego bloga. To tylko 7,99 zł, a daje Ci miesięczny dostęp do tej i innych treści premium na moim blogu!

Subskrybuj, aby zobaczyć treści premium!

Zobaczysz tę treść, kiedy wykupisz subskrypcję treści premium.

Masz już subskrypcję? Na co czekasz? Zaloguj się!

To już wszystko! 😉 Dziękuję, że jesteś!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s